Koniec jednego miesiąca i początek drugiego, na dodatek początek nowego kwartału, daje mi motywacyjnego kopniaka, żeby zpriorytetyzować działania, zarówno na polu zawodowym jak i prywatnym. W czerwcu moim stymulatorem był Chennai Trekking Club, który organizował akcję czyszczenia nadbrzeża i zachęcił mnie do spróbowania #noplasticchallenge, życia bez plastiku lub zmniejszenia jego użycia, którą potraktowałam jako wspaniałą możliwość do zmiany swoich nawyków i dołożenia cegiełki do lepszego-bardziej ekologicznego życia codziennego.

Lubię angażować się w akcje, które leżą w zgodzie z moimi wartościami, przekonaniami, poglądami czy marzeniami. Przyznam szczerze, że jeśli idea zajmie moją głowę  – zatracam się w niej zupełnie i poświęcam mnóstwo czasu na to, żeby wybrane przeze mnie aktywności przynosiły mierzalny i długotrwały efekt. Niekiedy obrywa mi się za to po uszach, bo nieco zaniedbuję inne rzeczy, którym również powinnam poświęcić czas, cóż zdarza się 🙂 nie toleruję plastiku i unikam go jak ognia. Jak mi się to udaje? Dziś Wam opowiem. Jeśli mam wybór – wybieram inaczej!

poprzednim poście na blogu obiecałam publiczne raportowanie moich poczynań raz na 6 miesięcy, ale przyznam szczerze – nie mogę oprzeć się pokusie, żeby napisać wcześniej. Dotarła do mnie informacja o wspaniałej akcji: Plastic Free July (akcja: lipiec bez plastiku). Jest niesamowita i zawiera mnóstwo praktycznych informacji – porad jak zacząć redukować tworzywa sztuczne w naszym życiu, jakich zamienników używać i gdzie szukać inspiracji w internecie. Przyznam szczerze, że jest ona moja początkową kopalnią wiedzy – chętnie i często z niej korzystam.

Na tej podstawie wprowadziłam kilka zmian w moim (i mojej rodziny) stylu życia.
  • dbam o to, żeby ograniczać napływ foliówek/torebek z tworzyw sztucznych podczas robienia zakupów (zdecydowaliśmy, że od czerwca 2017 zakupy „domowe” będziemy robić raz na miesiąc, dokupując jedynie raz na jakiś czas świeże warzywa czy owoce)
  • segreguję śmieci – w tym miesiącu skupiłam się na segregacji plastiku od reszty jedzenia, znalazłam organizację, która za darmo zbiera różnego rodzaju plastikowe opakowania – i przetwarza je na paliwo (informacje o niej możecie znaleźć pod tym linkiem)
  • piję kawę/herbatę we własnym kubku ceramicznym – czy to w biurze, stołówce czy domu
  • mam zawsze przy sobie łyżkę (regularnie unikam plastikowych sztućców)
  • przynoszę własny pojemnik na jedzenie/obiad codziennie do pracy
  • piję wodę z butelek wielokrotnego użytku

W związku z obietnicą, którą złożyłam w czerwcu tego roku o ograniczaniu – i stopniowym eliminowaniu plastiku z mojego codziennego życia, zaplanowałam kolejne poczynania, które przyczynią się do stopniowego progresu. Akcja Plastic Free July jedynie dodaje motywacji, dodtakowe informacje możecie oczywiście znaleźć na stronie twórców.

plastic-free-july-no-problem-in-india
Plastic free July. Lipiec bez plastiku
plastic-free-july-no-problem-in-india
Plasticfree July. Lipiec bez plastiku
Oto lista moich top 5 rzeczy, na których skupię się w nadchodzącym miesiącu
Działanie Status
wezmę udział w akcji sadzenia drzew w Pune
zamienię plastikowe szczoteczki do zębów na bambusowe
zdobędę wiedzę na temat produktów wykonanych z bambusa i ich zastosowania w codziennym użyciu
zamienię plastikową maszynkę do golenia na metalową-wielokrotnego użytku
rozpocznę segregację bio śmieci – przygotuję kulturę bakterii, która wspomoże budowanie kompostu (tzw. bokashi composting)

Oczywiście na wiele opakowań nie mam osobiście wpływu. Nie mogę zakazać wielkim korporacjom/fabrykom produkcji foliówek, napojów w plastikowych butelkach czy pojemników na żywność z tworzyw sztucznych. Przejście na no-plastic-life wymaga odgórnego i globalnego zaangażowania, zmiany postrzegania środowiska, świata i choć wiem, że to zajmie mnóstwo czasu – polecam zaangażowanie lokalne, od siebie, prywatnych codziennych i małych wyborów. Osobiście postanowiłam wprowadzanie miesięcznie max 5 nowych kroków, które przybliżą mnie do życia bez/lub z mniejszą ilością plastiku.

Ekologiczne produkty i opakowania mają niestety też swoją cenę, nierzadko absurdalnie wygórowaną. Szczególnie zamawiając produkty przez Internet, nigdy nei wiadomo w ile folii zostanie owinięty kupiony artykuł. Jednak tam, gdzie się da i możemy zadecydować, jakie opakowanie wybieramy – róbmy to!

Zainteresowanym polecam film zatytułowany „Planeta Plastiku”, (wersja angielska) dostępny tutaj: KLIK!


Dziękuję Ci bardzo za przeczytanie tego artykułu. Jestem ciekawa jakie są wasze sposoby – pomysły na wejście w ścieżkę zero waste (zero resztek) – podzielcie się proszę nimi w komentarzach. I jeśli spodobał Ci się artykuł – podziel się nim w mediach społecznościowych, kliknij „Like it” i zapisz się na mój newsletter.

%d bloggers like this: