Zainspirowna akcją klubu górskiego Chennai Trekking Club, którego miałam przyjemność być częścią w 2013-15 roku, zaraz po moim pierwszym dłuższym przyjeździe do Indii, a który rokrocznie w czerwcu organizuje sprzątanie wybrzeży południowych Indii – #noplasticchallenge, postanowiłam spróbować unikać plastiku i żyć na co dzień bardziej eko. Próbując zrobić bilans mojego mieszkania pod kątem ilości rzeczy z tworzyw sztucznych, stałam przez chwilę jak sparaliżowana, bo okazało się, że nie byłam w stanie całkowicie wykluczyć plastiku ani tworzyw z codziennego użycia. Jak więc jednak być eko, gdy plastik zalewa nas ze wszystkich stron?

Na tę chwilę, jeszcze nie wiem dokadnie czy wszystko co zaplanowałam się zrealizuje, ale na pewno się dowiem! Nie od jutra, nie od poniedziaku, ale OD TERAZ postanowiłam zminimalizować wpływ plastiku na zdrowie moje i mojej rodziny. Liczy się nawet najdrobniejszy gest, bo niestety znakiem naszych czasów jest fakt, że staliśmy się zbyt uzależnieni od tworzyw.

To już niemal era plastiku, a zdrowotne skutki jego nadprodukcji będziemy odczuwać przez kilka następnych pokoleń. Może nie wszyscy są świadomi, że co roku na całym świecie produkowane jest ponad 60 miliardów ton plastikowych odpadów. Jest on szczególnie szkodliwy, gdyż nie ulega biodegradacji, a jego cząsteczki stają się częścią łańcucha pokarmowego.

Z badań przeprowadzonych przez amerykańskich naukowców wynika, że KAŻDY plastik wydziela jakąś szkodliwą substancję. Dlatego warto ograniczyć ekspozycję z tymi truciznami, eliminując kontakt z żywnością i wodą, więc np. plastikowe pojemniki można wymienić na stalowe/metalowe/drewniane sprzęty w kuchni czy łazience.


 Żyć zdrowiej – mimo plastiku

Ta ilustracja przedstawia oznakowania, z którymi spotkamy się na plastikowych produktach. Żeby żyć zdrowiej – dowiedzmy się co ona oznaczają. Informację, z jakiego tworzywa wyprodukowano produkt, znajdziemy się na jego spodzie (symbol graficzny – trzy zawracające strzałki tworzące trójkąt). W środku tego trójkąta jest cyfra od 1 do 7 czyli informująca o rodzaju tworzywa, z którego wyprodukowano opakowanie.

fot. Shutterstock

 

  1. PET lub PETE – politereftalan etylenu jest jednym z najczęściej wykorzystywanych tworzyw. Produkuje się z niego przede wszystkim plastikowe butelki na napoje czy naczynia jednorazowego użytku. Opakowań takich nie powinniśmy ponownie wykorzystywać.
  2. HDPE – to polieten lub polietylen o wysokiej gęstości. Oprócz pojemników i folii do pakowania żywności produkuje się z niego m.in. rury, żyłki oraz liny. To jedno z dwóch najbezpieczniejszych dla nas tworzyw. Wykonane z niego opakowania nadają się do ponownego użytku.
  3. PVC – polichlorek winylu. Jedno z gorszych tworzyw do produkcji opakowań żywności, może wydzielać substancje toksyczne.
  4. LDPE – polieten lub polietylen o niskiej gęstości. Opakowania z niego możemy ponownie wykorzystać.
  5. PP – polipropylen. Oprócz opakowań żywności wytwarza się z niego również przewody, czy niektóre elementy karoserii samochodów. Uważa się go za jedno z najbezpieczniejszych dla naszego zdrowia.
  6. PS – polistyren, znamu go jako pospolity styropian. Jest źródłem toksyn, nie powinien być wykorzystywany do produkcji opakowań do żywności.
  7. OTHER – oznacza „inne tworzywa”. W tej grupie znajdują się plastiki, które nie powinny być wykorzystywane w produkcji opakowań na żywność.
Na tej podstawie zamieszczam kilka wskazówek jak żyć bardziej eko, mimo plastiku.
  • Żywność powinniśmy przechowywać wyłącznie w plastikach oznaczonych cyfrą 2 lub 5
  • Przechowywanie żywności w pozostałych grupach plastików nie jest wskazane
  • Nie można używać ponownie butelek PET – wytwarza substancje toksyczne. podobnie – nie można wystawiać ich na działanie promieni słonecznych – toksyny przedostaną się do naszego napoju
  • Nie można podgrzewać, np. w mikrofalówce żywności w opakowaniach z grupy 7
  • Opakowania produktów plastikowych powinniśmy używać zgodnie z instrukcją umieszczoną na opakowaniu, szczególnie jeśli chodzi o temperaturę użytkowania czy mycia w zmywarce

Alternatywą dla powszechnie stosowanych plastików mogą być pojemniki szklane, ze stali nierdzewnej, drewniane czy papier. Dlatego po zrobieniu zakupów warto zadbać o to, aby w lodówce były one przechowywane w papierach lub pod szkłem. Osobiście podejmuję wyzwanie. Dołączi Ty! Na czym w praktyce ma ono polegać? Chcę żyć bez tworzywowych opakowań. Począwszy od mojej szczoteczki do zębów, skończywszy na pojemniku na obiad, który codziennie noszę ze sobą do pracy.

  1. Zdobądź wiedzę – edukuj się

Jeśli nie wiesz – pytaj! Jeśli nie wiesz – czytaj! Internet, książki, znajomi – każda okazja, każde źródło jest dobre, żeby poszerzać horyzonty. Literatura ekologiczna jest szeroko rozpowszechniania online, a jeśli wolisz tradycyjnie sposoby, zajrzyj do księgarni lub bibliotek. Czytaj etykiety, oznaczenia na produktach i dokładniej się przyglądaj opakowaniom produktów.

O tym, co oznaczają numery na plastikowych produktach – opisałam powyżej 🙂

  1. Minimalizuj

Dziś plastik jest niemal częścią naszego życia i wszystko wskazuje na to, że będzie go jeszcze więcej. Sama przekonałam się o tym podejmując #noplasticchallenge jak wiele rzeczy dookoła jest z niego wyprodukowane i jak ciężko jest go natychmiast wyeliminować. Nie musimy się jednak na to godzić. Nie oznacza to, że trzeba od razu pozbywać się wszystkich plastikowych rzeczy z domu. Warto zacząć od świadomego planowania np. zakupów – warzywa zamiast do plastikowej torebki pakujmy do papierowych/materiałowych torebek, zabierajmy ze sobą własne reklamówki.

Oto mój plan na stopniową minimalizację plastiku z codziennego użytku:

  • Korzystanie z wielorazowych pudełek na żywność – nawet jeżeli są na tę chwilę plastikowe – muszą być wielokrotnego użytku
  • Używanie kubka lub szklanki do kawy/herbaty, kiedy pijemy ję na wynos
  • Używanie butelki na wodę wielokrotnego użytku – nawet jeżeli jest na tę chwilę plastikowa – musi być wielokrotnego użytku
  • Ponowne wykorzystanie wytłoczek po jajkach z powrotem do sklepu – nawet jeżeli są na tę chwilę plastikowe – muszą być wielokrotnego użytku
  • Zabieranie na zakupy własnych toreb materiałowych/słoików/małych opakowań
  • Kupowanie produktów na wagę
  1. Zastąp lub wyeliminuj

To docelowe i rewelacyjne rozwiązanie, które przyjdzie stopniowo jeśli dobrze to zaplanujemy. Oczywiście codziennie będą się pojawiać praktyczne problemy. Choćby takie, gdzie kupić np. bambusową szczoteczkę do zębów? Czy detergenty są dostępne jedynie w opakowaniach z tworzyw? Dlaczego tubka pasty do zębów musi mieć nakrętkę z tworzywa?

Oto mój pierwszy plan na stopniową eliminację plastiku z codziennego użytku. raz na 6 miesięcy będę go aktualizowac i sprawdzać postępy.

  • Bambusowe szczoteczki do zębów
  • Własnoręcznie robiona pasta do zębów
  • Pojemniki na żywność ze stali nierdzewnej lub szkła
  • Stalowa podstawka na mokre naczynia do wyschnięcia
  • Drewniana deska do krojenia warzyw
  • Drewniane wieszaki na ubrania
  • Drewniane/stalowe klipsy do suszenia ubrań
  • Metalowe/drewniane krzesła w domu
  • Stalowy pojemnik na obiad, tzw. tiffin
  • Stalowa butelka na wodę wielokrotnego użytku
  • Materiałowa torba na zakupy wielokrotnego użytku
  • Kupowanie żywności od lokalnych rolników
  • Własna produkcja mydła i detergentów

Mam jeszcze masę innych plastikowych lub wyprodukowanych z innych tworzyw sztucznych rzeczy w domu: wiaderko na śmieci, miski-wiaderka-pojemniki w łazience do prania ręcznego/brania kąpieli, mleko dostarczane do domu od rolnika w foliówce, zabawki których nie do końca mam pomysł jak się ich pozbyć. Chętnie posłucham podpowiedzi! Napiszcie proszę z jakim plastikowym produktem Wy mielibyście problem, żeby go skutecznie zamienić na bardziej ekologiczny?

  • Staram się już od roku wszystkie plastiki zastępować szkłem. Choć przyznam, że nie raz te plastikowe pudełka sa nie do zastąpienia.

    • Renata Cieślak

      Jestem pod wrażeniem! Rok czasu to już potężna podstawa do świadomego życia bez/lub z mniejszą ilością plastiku. Czy masz jakieś wypróbowane nawyki, które dobrze sprawdziły się u Ciebie?

  • Magda

    Niestety platik jest tani. Zwłaszcza jak się było na „dorobku” czy też kupowało do domu wszystko od zera. Mam mnóstwo plastiku, butelki jak to w Indiach, nawet jakieś półeczki z plastiku. Mnie to bardziej razi bo szpeci, już udało mi się trochę tego pozbyć. Z drugiej strony nie lubię marnotrastwa a i też wiem, że aż takich zapędów nie będę mieć nigdy by powymieniać wszystko. Mi V. zwrócił uwagę aby nie używać plastiku do gotowania, np. szpatułek do mieszania albo misek, że to bardzo niezdrowe by rozgrzany plastik miał stycznośc z jedzeniem. Dlatego priorytetm jest by się pozbyć plastiku z kuchni.

    • Renata Cieślak

      Tani i niestety łatwodostępny… jak sama wiesz, w każdym jednym lokalnym sklepiku łatwiej jest dostać plastikowy przedmiot niż ze stali nierdzewnej czy szkła.

      Masz jak najbardziej rację i popieram pozbycie się plastiku z kuchni, nie tylko ze względu na wieloletni proces rozkładu, ale dlatego, że każdy plastik wydziela szkodliwą substancję, która przenika do naszego układu pokarmowego…

      Trzymam kciuki za redukcję plastiku w codziennym użyciu!

%d bloggers like this: